Przeglądasz wszystkie posty oznaczone tagiem 'muzyka'.
Wyświetlam 1 - 5 z 5 notek

Muzyka

  • Napisane 4 lutego 2012 o 22:34

Nie potrafię sobie wyobrazić życia bez dźwięków. Czasami próbuję poczuć się jak ludzie niesłyszący, ale nawet w najgłębszej ciszy zawsze słyszę jakiś dźwięk. Nawet rytmiczne bicie serca, ono też jest czymś co można nie tylko poczuć, ale i usłyszeć. Kiedyś oglądałam na jakimś kanale edukacyjnym program o powstaniu świata, o tym wielkim wybuchu, któremu (zdawałoby się) powinien był towarzyszyć niewyobrażalny huk, a tak naprawdę panowała wtedy pusta wręcz cisza. Nie umiem sobie tego wyobrazić. Wszędzie dookoła otaczają mnie dźwięki, nie ma miejsca gdzie czegoś bym nie usłyszała.

A sama muzyka? Czy można żyć bez muzyki? A jeśli tak to w jaki sposób?

Muzyka dowartościowuje duszę. Staje się ona cenniejsza i bogatsza. Dzięki niej można odetchnąć i spojrzeć na świat inaczej. Uspokaja, pomaga się odstresować, zrelaksować. Jak można żyć bez relaksu?

Słuchając swoich ulubionych kawałków zapominam o całym bożym świecie. To jest właśnie moja miłość. Muzyka. Czy będzie miała kiedykolwiek swój koniec? Sądzę, że nie, bo jeśli muzyka (tworzona przez człowieka) zginie, to pozostaną jeszcze dźwięki natury, które także są naprawdę bardzo kojące. Ćwierkanie ptaków. Szum drzew, fal.. Chociaż w dzisiejszych czasach to właśnie dźwięki natury są coraz mniej „popularne”.. Każdy słucha tego, co puszczają w radiu, w telewizji lub tego, co jest na youtube. Nikt nie potrafi się już tak porządnie wsłuchać w to, co dała natura.

Także ludzie wraz z rozwojem techniki są coraz mniej naturalni. A przynajmniej większość…

Metamorfoza. Czy jakoś tak. ;)

  • Napisane 3 lutego 2012 o 16:07

Ostatnimi czasy przechodzę pewnego rodzaju przemianę. Patrzę na wszystko całkiem inaczej. Wiem, że jeśli naprawdę chcę coś osiągnąć muszę ciężko pracować. Nie mam innego wyjścia – po prostu muszę wyleczyć się z tzw „lenia”, wziąć się w garść. Co za tym idzie? Regularne ćwiczenia i nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Mam nadzieję, że to pomoże.

Wszystko zaczęło się kiedy z koleżankami postanowiłyśmy zapisać się na wolontariat, w klasztorze. Miałyśmy opiekować się kobietami chorymi, niedorozwiniętymi itp. Kiedy pierwszy raz tam przyszłam doznałam szoku. Mój Boże – pomyślałam – Dlaczego tak bardzo ukarałeś te kobiety? .

Większość z nich była dorosła, powiem więcej – podchodziła pod wiek starczy. Liczyły sobie od okolo 30 lat do 70. Żadna z nich nie potrafiła płynnie czytać, w ogóle zachowaniem przypominały dzieci. Układało się z nimi puzzle, śpiewało piosenki (kościelne oczywiście) oraz czytało im książki (a właściwie to pokazywało obrazki, bo one tak chciały).

Nie będę opowiadać wszystkiego w drobnych szczegółach, bo to nie o to tutaj chodzi. Te kobiety mnie odmieniły. Uspokoiłam się i stałam się bardziej ambitna. Pokazały mi, że powinnam dziękować Bogu za to, że stworzył mnie taką jaka jestem, zdrowa, silna no i przepełniona złudnymi marzeniami ;)

Pod spodem piękna piosenka, która wciąga mnie w swoją „bajkę” za każdym razem kiedy jej słucham. Polecam połączenie tej piosenki z teledyskiem stworzonym przez fana. Fragmenty teledysku pochodzą z gry final fantasy.

Enya – Only time

Who can say
where the road goes
where the day flows
- only time

And who can say
if your love grows
as your heart chose
- only time

Who can say
why your heart sighs
as your love flies
- only time

And who can say
why your heart cries
when your love lies
- only time

Who can say
when the roads meet
that love might be
in your heart

And who can say
when the day sleeps
if the night keeps
all your heart

Night keeps all your heart

Who can say
if your love grows
as your heart chose
- only time

And who can say
where the road goes
where the day flows
- only time

Who knows – only time
Who knows – only time

Killing me softly with his song.

  • Napisane 2 lutego 2012 o 13:42

Wspaniała piosenka, wspaniale zaśpiewana przez zespół Fugees. Czego można chcieć więcej po wsłuchaniu się w nią? Przesłuchajcie, wsłuchajcie się w słowa. :)

Pink – sober

  • Napisane 31 stycznia 2012 o 16:22

I don’t wanna be the girl who laughs the loudest
Or the girl who never wants to be alone
I don’t wanna be that call at four o’clock in the morning
‚Cause I’m the only one you know in the world that won’t be home

Aahh, the sun is blinding
I stayed up again
Oohh, I am finding
That’s not the way I want my story to end

I’m safe
Up high
Nothing can touch me
But why do I feel this party’s over?
No pain
Inside
You’re my protection
But how do I feel this good sober?

I don’t wanna be the girl who has to fill the silence…
The quiet scares me ’cause it screams the truth
Please don’t tell me that we had that conversation
When I won’t remember, save your breath, ’cause what’s the use?

Aahh, the night is calling
And it whispers to me softly, „come and play”
Aahh, I am falling
And if I let myself go, I’m the only one to blame

I’m safe
Up high
Nothing can touch me
But why do I feel this party’s over?
No pain
Inside
You’re like perfection
But how do I feel this good sober?

I’m comin’ down
Comin’ down
Comin’ down
Spinnin’ round
Spinnin’ round
Spinnin’ round
Looking for myself.. Sober

Comin’ down
Comin’ down
Comin’ down
Spinnin’ round
Spinnin’ round
Spinnin’ round
Looking for myself.. Sober

When it’s good, then it’s good, it’s so good, ’till it goes bad
Till you’re trying to find the you that you once had
I have heard myself cry
Never again
Broken down in agony
And just trying to find a friend

I’m safe
Up high
Nothing can touch me
But why do I feel this party’s over?
No pain
Inside
You’re like perfection
But how do I feel this good sober?

I’m safe
Up high
Nothing can touch me
But why do I feel this party’s over?
No pain
Inside
You’re like perfection
But how do I feel this good sober?

How do I feel this good sober?

Cóż mogę powiedzieć o tej piosence? Jak dla mnie to ona jest jedną wielką metaforą mojego życia. Wspaniała.

Guy with a guitar.

  • Napisane 25 stycznia 2012 o 16:09

To było tak dziwne, że do tej pory nie potrafię się z tego otrząsnąć. Niemal się tego wstydzę, bo jak taka na co dzień poważna i stonowana osoba jak ja może wierzyć w coś typu ‚przeznaczone sobie osoby’ albo ‚miłość od pierwszego wejrzenia’ ?

Może zacznę od początku..

Pewnego pięknego dnia (czyli dokładnie tydzień temu) wybrałam się na casting do programu muzycznego. Wybierano tam wokalistów. Było mnóstwo ludzi, ale kiedy przyszłam byłam jedną z pierwszych osób. Po jakichś pięciu godzinach czekania w końcu przyszła kolej na to, abym przeniosła się razem z piętnastoma innymi osobami do poczekalni. Wchodząc tam od razu dostrzegłam, że środek sali jest pusty, a ludzie siedzieli przy ścianach. Panowała tam przemiła atmosfera. Każdy śpiewał, uśmiechał się i czekał na swoją kolej przesłuchania.

Nagle pojawił się on.  Miał czarne włosy, był wysoki i nieziemsko przystojny. Na plecach miał gitarę w pokrowcu, a przez ramię przewieszoną kurtkę. Odkąd tylko go zobaczyłam od razu zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Wszedł na poczekalnię , zdjął kurtkę, usiadł na środku i zaczął grać i śpiewać. Jego miny kiedy grał nie da się opisać. Taką miłość żywił do tego instrumentu, że prawie wyglądało to jakby się do niej przytulał.

Kiedy tylko zaczął śpiewać od razu się do niego dołączyłam, a on spojrzał na mnie i pięknie się uśmiechnął. Od tamtego momentu co chwila patrzył mi prosto w oczy. To było magiczne . Czasami nie wiedziałam co zrobić tak mnie lustrował.


  • RSS